Relacja z wycieczki Anglia – Szkocja 2013

W ostatnich tygodniach roku szkolnego  uczniowie szkół z Jugowic i Walimia wraz z nowo poznanymi kolegami z gimnazjum w Starych Bogaczowicach uczestniczyli w wycieczce zagranicznej. Pokonaliśmy wspólnie ponad 5 tysięcy kilometrów! Przejechaliśmy Niemcy, Belgię, Holandię, Francję, następnie kanałem La Manche pod dnem morskim dostaliśmy się do Anglii, gdzie rozpoczęliśmy zwiedzanie Londynu. Na dobry początek dnia przeprawiliśmy się ze słynnej dzielnicy z Południkiem Zero –  Greenwich – Tamizą prosto pod London Eye, skąd mogliśmy podziwiać stolicę Wielkiej Brytanii w pełnej okazałości. Następnie spacerkiem przeszliśmy pod Big Benem pod Buckingham Palace, gdzie równo o 17 czekała na nas z herbatką Królowa Elżbieta II. Ponieważ czekały na nas ciekawsze atrakcje, nie zaszczyciliśmy jej swoją obecnością. Udaliśmy się Hyde Parkiem do autokaru, skąd odjechaliśmy na miejsce noclegowe. Po  krótkim odpoczynku ruszyliśmy do pięknego miasteczka York, następnie na Wał Hadriana i dalej na północ do samej  stolicy Szkocji  – Glasgow. Po kolejnym odpoczynku ruszyliśmy na daleką północ w poszukiwaniu Nessi: słynnego potworka z Loch Ness. Objechaliśmy Loch Lochmond – inne słynne jezioro w Szkocji, Ben Nevisa – najwyższy szczyt UK,  a na koniec podziwialiśmy, jak się okazało zielony grzbiet Nessi . Podziwiając przepiękne wzgórza i pagórki Szkocji oraz oglądając Asterixa w autokarze powróciliśmy do Glasgow. Następnego dnia skoro świt wyruszyliśmy do urokliwego Edynburga posłuchać typowych Szkotów uwodzących na dudach i prezentujących swe kształtne kolana w kraciastych spódniczkach  (tak naprawdę to kilty, a Szkoci bardzo nie lubią, kiedy nazywa się je spódniczkami…  ). Kolejny dzień rozpoczęliśmy  od porannej toalety w Starbucksie pod Tower of London. Stamtąd udaliśmy się prosto na spotkanie z One Direction i innymi znanymi osobistościami w formie woskowych figurek w Muzeum Madame Tussauds.  Po silnych przeżyciach w tunelu strachu udaliśmy się na  spokojne zwiedzanie Londynu.Wieczorem nadszedł czas na pożegnanie się z Anglią. Kolejną noc spędziliśmy już w słynnej Dunkierce we Francji . Jednak już o 8 rano byliśmy w drodze do ostatniego ekscytującego  punktu  naszej wyprawy:  Amsterdamu. Zwiedzanie stolicy Holandii rozpoczęliśmy od godzinnego rejsu kanałami miasta.  Następnie mieliśmy okazję obejrzeć proces szlifowania  prawdziwych diamentów oraz ich zakupu, jednakże zgodnie stwierdziliśmy, że 22 tysiące euro zamiast na pierścionek warto wydać na kolejną wycieczkę, którą chcemy zorganizować w przyszłym roku.  A dokąd?  Hm… może macie jakieś propozycje?

                                                            Michał Kryjak

IMG_0039 IMG_0079 IMG_0087 IMG_0143 IMG_0153