Moja opinia – Moje trzy tygodnie w nowej szkole

Podczas wakacji marudziłam mamie, że nie chcę iść do nowej szkoły. Szczerze bałam się jej, bo nikogo tam nie znałam. Co zadziwiające, inni znali mnie. Rozpoczynając nowy rok szkolny i pierwszy tydzień, kurczowo trzymałam się swoich. Z czasem, w następnych tygodniach zaczęłam  z innymi uczniami rozmawiać, oni zaczęli mnie zaczepiać, ja ich,  i tak jestem już z osobą z każdej klasy na ty. Nawet mam swoją ksywkę, której nie zdradzę. Nauczyciele w Walimiu są tacy jak wszędzie. Najbardziej polubiłam panią od j. polskiego i j. angielskiego. Mówią tak, że nie ma innej opcji niż to zrozumieć.Ogólnie szkoła jest dobrze wyposażona, co jest dla niej wielkim plusem. Ponadto nauczyciele organizują wiele wycieczek, już w pierwszych dwóch tygodniach były dwa wyjazdy i czeka mnie jeszcze trzeci. Moje przerażenie związane z gimnazjum było niepotrzebne, szkoła zaczyna u mnie punktować. Już jest dobrze, a co będzie dalej, zobaczymy. Rada dla wszystkich, nie bójcie się Gimnazjum w Walimiu, bo nie taki diabeł straszny, jak go malują.

  Kamila Nawrocka kl. I a